Początek
Punktem wyjścia nie była jedna decyzja, ale długi proces uczenia się biznesu na własnych błędach i własnej odpowiedzialności. Zanim pojawiły się projekty, metody i nazwy, była praca, codzienność i kolejne decyzje, których nikt nie podejmował za mnie.
Biznesu nie nauczyłem się z podręcznika. Nauczyłem się go, prowadząc go — na tym, co działało, i na tym, co kosztowało.